Dyskusje / Obciążenie z Administracji

  • Obciążenie z Administracji | Kinga <kinga100@wp.pl>
    Niedawno sąsiad zalewał mi mieszkanie. Woda się lała strasznie na
    wszystkie sprzęty w mieszkaniu. Nigdzie do żadneho hydraulika nie mogłam
    się dodzwonić i wreszcie dodzwoniłam się na Pogotowie Wodociągowe.
    Przyjechali i zakręcili zawory w piwnicy.

    Teraz Administracja Sp-ni przysłała mi notę obciążeniową za wezwanie
    tego pogotowia na kwotę 97,25 zł. i ze mam ją uregulować w ciągu 7 dni.
    Nie mam zamiaru tego regulować, bo Hydraulik z adnministracji telefonu
    nie odbierał (nowe Pogotowie Hydrauliczne sobie Administracja zrobiła),
    pewnie spał, albo leżał gdzieś uwalony po wódzie. Tu się woda lała i nie
    mogłam siedzieć przy telefonie, musiałam działać i podłogę wycierać,
    żeby nie przedostała się do innych pomieszczeń.

    Ostatecznie domyślam się, ze Administracja bezczelnie, bezprawinie , bez
    mojej zdody potrąci mi tą kwotę z czynszu i będe z czynszem do tyłu. Już
    raz mi taki numer zrobili, a ja nie wiedziałam, że moje konto czynszowe
    jest wyczyszczone o jedną kwotę.
    Czy mają takie uprawnienia, prawo aby tak postąpić.?

    Byłam w tej administracji i rzuciam im tą notę na biureczko z
    odpowiednim pisemkiem do tego.
    Poradźcie co robić z tymi warchołami "żywiącymi się ludzka krwią", no
    przecież hydraulik (ma swoją prywatną działalność na terenie
    administracji i robi tylko tam, gdzie mu forsa wpadnie) nie zarobił u
    mnie dla swojego kierownisia (który niedawno też był hydraulukiem a
    teraz awansował na pelnomocnika Zarzadu i kierownika zdministracji.
    Pozdrowka i czekam na podpowiedzi co robić.

    Kinga

  • Re: Obciążenie z Administracji | witek <witek7205_spam@gazeta.pl.invalid>
    Kinga wrote:
    > Niedawno sąsiad zalewał mi mieszkanie. Woda się lała strasznie na
    > wszystkie sprzęty w mieszkaniu. Nigdzie do żadneho hydraulika nie mogłam
    > się dodzwonić i wreszcie dodzwoniłam się na Pogotowie Wodociągowe.
    > Przyjechali i zakręcili zawory w piwnicy.
    >
    > Teraz Administracja Sp-ni przysłała mi notę obciążeniową za wezwanie
    > tego pogotowia na kwotę 97,25 zł. i ze mam ją uregulować w ciągu 7 dni.
    > Nie mam zamiaru tego regulować, bo Hydraulik z adnministracji telefonu
    > nie odbierał (nowe Pogotowie Hydrauliczne sobie Administracja zrobiła),
    > pewnie spał, albo leżał gdzieś uwalony po wódzie. Tu się woda lała i nie
    > mogłam siedzieć przy telefonie, musiałam działać i podłogę wycierać,
    > żeby nie przedostała się do innych pomieszczeń.
    >
    > Ostatecznie domyślam się, ze Administracja bezczelnie, bezprawinie , bez
    > mojej zdody potrąci mi tą kwotę z czynszu i będe z czynszem do tyłu. Już
    > raz mi taki numer zrobili, a ja nie wiedziałam, że moje konto czynszowe
    > jest wyczyszczone o jedną kwotę.
    > Czy mają takie uprawnienia, prawo aby tak postąpić.?
    >
    > Byłam w tej administracji i rzuciam im tą notę na biureczko z
    > odpowiednim pisemkiem do tego.
    > Poradźcie co robić z tymi warchołami "żywiącymi się ludzka krwią", no
    > przecież hydraulik (ma swoją prywatną działalność na terenie
    > administracji i robi tylko tam, gdzie mu forsa wpadnie) nie zarobił u
    > mnie dla swojego kierownisia (który niedawno też był hydraulukiem a
    > teraz awansował na pelnomocnika Zarzadu i kierownika zdministracji.
    > Pozdrowka i czekam na podpowiedzi co robić.
    >
    > Kinga
    >
    1. Spółdzielnia nie ma prawa sobie niczego potrącić. Przynajmniej nie w
    ten sposób. Ewentulanie z jakiejś nadpłaty itp, ale musi cie o tym
    poinformować. Nie może sobie wziąć za coś tam zaległego z bieżących
    wpłat, jeśli jasno jest określone za jakie zobowiązanie płacisz.

    2. Jak się ze spółdzielnią nie da dogadać, pozostaje ci drobna sprawa w
    sądzie o nieistnienie zobowiązania. Wlasnie to przerabiam na własnym
    przykładzie.


  • Re: Obciążenie z Administracji | Kinga <kinga100@wp.pl>
    W dniu 2008-09-25 05:41 witek napisał/a:

    >> Ostatecznie domyślam się, ze Administracja bezczelnie, bezprawinie , bez
    >> mojej zdody potrąci mi tą kwotę z czynszu i będe z czynszem do tyłu. Już
    >> raz mi taki numer zrobili, a ja nie wiedziałam, że moje konto czynszowe
    >> jest wyczyszczone o jedną kwotę.
    >> Czy mają takie uprawnienia, prawo aby tak postąpić.?

    > 1. Spółdzielnia nie ma prawa sobie niczego potrącić. Przynajmniej nie w
    > ten sposób. Ewentulanie z jakiejś nadpłaty itp, ale musi cie o tym
    > poinformować. Nie może sobie wziąć za coś tam zaległego z bieżących
    > wpłat, jeśli jasno jest określone za jakie zobowiązanie płacisz.

    Właśnie ja też tak sądzę, ale już raz - jak napisałam wyżej bezprawnie
    sobie potrącili, a ja nic o tym nie wiedziałam.

    >
    > 2. Jak się ze spółdzielnią nie da dogadać, pozostaje ci drobna sprawa w
    > sądzie o nieistnienie zobowiązania. Wlasnie to przerabiam na własnym
    > przykładzie.

    Nie wygrałabym w sądzie. To jest cała mafia. Mają swoich wszędzie m.in w
    sądach i nawet wsadzili ostatnio jedną swoją na Radną Dzielnicy.

    Kinga

  • Re: Obciążenie z Administracji | Gotfryd Smolik news <smolik@stanpol.com.pl>
    On Thu, 25 Sep 2008, Kinga wrote:

    > W dniu 2008-09-25 05:41 witek napisał/a:
    >> 1. Spółdzielnia nie ma prawa sobie niczego potrącić. Przynajmniej nie w ten
    >> sposób. Ewentulanie z jakiejś nadpłaty itp, ale musi cie o tym
    >> poinformować. Nie może sobie wziąć za coś tam zaległego z bieżących wpłat,
    >> jeśli jasno jest określone za jakie zobowiązanie płacisz.
    >
    > Właśnie ja też tak sądzę, ale już raz - jak napisałam wyżej bezprawnie sobie
    > potrącili, a ja nic o tym nie wiedziałam.

    Ale IMVHO równie dobrze ja mogę sobie cokolwiek "potrącić", posyłając
    Ci informację że jesteś mi winna np. 10 000 zł.
    Albo jeszcze lepiej - nie wysyłając (piszesz, że Cię nie powiadomili).
    Za to twierdząc, że masz jakiś dług :)

    Zasady "potrącania" (w potocznym rozumieniu, bo potrącenie ma swoją
    definicję prawną i oznacza pokrycie *wzajemnego* zobowiązania) są
    opisane w Kodeksie Cywilnym:
    http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Kodeks-cywilny-1_2_117.html
    ...i rzuć okiem na art.451 i dalsze.
    Jak wpłata jest na kwitku opisanym "za czynsz", to wierzyciel sobie
    może... innych świadczeń dochodzić ODRĘBNIE, a nie pobrać z tej
    kwoty!
    BTW: Faktyczne potrącenie jest w okolicach art.500.

    pzdr, Gotfryd

  • Re: Obciążenie z Administracji | Kinga <kinga100@wp.pl>
    W dniu 2008-09-25 14:08 Gotfryd Smolik news napisał/a:

    > Ale IMVHO równie dobrze ja mogę sobie cokolwiek "potrącić", posyłając
    > Ci informację że jesteś mi winna np. 10 000 zł.
    > Albo jeszcze lepiej - nie wysyłając (piszesz, że Cię nie powiadomili).
    > Za to twierdząc, że masz jakiś dług :)

    Dowiedziałam się wtedy jak dostałam pisemko, że zalegam na akurat tą
    kwotę z czynszem i mało co mnie szlag nie trafił.

    >
    > Zasady "potrącania" (w potocznym rozumieniu, bo potrącenie ma swoją
    > definicję prawną i oznacza pokrycie *wzajemnego* zobowiązania) są
    > opisane w Kodeksie Cywilnym:
    > http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Kodeks-cywilny-1_2_117.html
    > ...i rzuć okiem na art.451 i dalsze.
    > Jak wpłata jest na kwitku opisanym "za czynsz", to wierzyciel sobie
    > może... innych świadczeń dochodzić ODRĘBNIE, a nie pobrać z tej
    > kwoty!
    > BTW: Faktyczne potrącenie jest w okolicach art.500.

    Znając chamskie zagrywki tej admininstracji, tzn jej pracowników mogę
    się spodziewać, że jak im odniosłam ta notę i napisałam, że nie zaplacę,
    proszę o anulowanie i dalej wyjaśnienie dlaczego , to mi ściągną tą
    kwotę z czynszu.
    Dlatego tutaj zapytałam, czy mają takie prawo. Może być jeszcze tak, że
    będę miała jakąś nadpłatę, to mi z ten nadplaty zabiorą.

    Kinga

  1 2 3  

Podobne