-
potrzebny kredyt - ale klopot ze zdolnoscia... | "Emikaa" <emikaa@gazeta.pl>
Witam,
prowadze od maja dzialalnosc gospodarcza - ksiazka przychodow i rozchodow,
chce kupic w tym miesiacu uzywane auto na firme - mam 50tys - brakuje mi 10,
w styczniu koncze 28 lat - teraz mam jeszcze 27, nieuregulowany stosunek do
sluzby wojskowej.
Zaden bank, w ktorym bylem nie chce mi dac kredytu...albo ze od 28 roku
zycia moge, albo ze 12 miesiecy musi byc dzialalnosc.
Co najsmieszniejsze to nigdy nie bralem zandnych kredytow - raczej bylem
przeciwnikiem kredytowania i co sie dowiedzialem - np w Eurobanku - jak bym
juz kiedys bral jakis kredyt -to jestem dla nich bardziej wiarygodny...
i nigdy wiecej Pekao SA - mam u nich rachunek prywatny od ok 6 lat, nigdy
zadnego debetu, regularne wplywy - i nawet karty kredytowej mi nie chca
wydac - musi byc 12 m-cy dzialalnosc,
Prosze o porade - czy gdzies mam szanse dostac kredyt, czy dac sobie
spokoj....
PS: probowalem na zone , ale ona pracuje w obecnym zakladzie pracy - szkole
panstwowej - od miesiaca (umowa na czas nieokreslony),zarabia 750 zl - ale
tez wszedzie odmowa...
-
Re: potrzebny kredyt - ale klopot ze zdolnoscia... | Samotnik <samotnik@WYTNIJ.samotnik.art.pl>
napisal(a):
> Prosze o porade - czy gdzies mam szanse dostac kredyt, czy dac sobie
> spokoj....
Daj sobie spokój. DG, prowadzona od niedawna, a na dodatek
nieuregulowany stosunek == brak kredytu. Może za rok ktoś Ci da
jakąś kartę kredytową albo 1000 zł limitu debetowego. Ja prowadzę DG
od ponad trzech lat i ze względu na tę formę zarabiania mam z głowy
większość kredytów konsumpcyjnych i odnawialnych, a resztę kredytów
mam z głowy ze względu na nieuregulowany stosunek do służby wojskowej.
Mało gdzie zdarzyło mi się, żeby w ogole ktoś przyjął wniosek do
rozpatrzenia - w różnych wnioskach internetowych z góry mi mówią, że
nie da rady, a w oddziałach, jak wypełniam papiery, to pracownik banku
kiedy widzi, że zaznaczam "DG" albo nie mam załatwionego woja, to mi na
ogół ukradkiem mówi, żebym sobie odpuścił ;)
W pewnym momencie przestałem się po prostu szarpać. Żyj za gotówkę,
pożyczaj od rodziny, a auto weź w leasing. Albo policz, ile ten
leasing z Ciebie zedrze i kup auto dwa razy starsze za gotówkę.
Kredyty i leasing nie są dla ludzi biednych, one są dla ludzi, którzy
rzecz mogliby sobie kupić za gotówkę i na dodatek stać ich, żeby
dopłacić koszta kredytu w zamian za możliwość obracania tymi pieniędzmi.
--
Samotnik
-
Re: potrzebny kredyt - ale klopot ze zdolnoscia... | "Huckleberry" <navis@poczta.onetonet.pl>
Użytkownik "Emikaa" napisał w wiadomości
news:elh3b3$qv$1@atena.e-wro.net...
> Witam,
> prowadze od maja dzialalnosc gospodarcza - ksiazka przychodow i rozchodow,
> chce kupic w tym miesiacu uzywane auto na firme - mam 50tys - brakuje mi
> 10,
> w styczniu koncze 28 lat - teraz mam jeszcze 27, nieuregulowany stosunek
> do sluzby wojskowej.
>
> Zaden bank, w ktorym bylem nie chce mi dac kredytu...albo ze od 28 roku
> zycia moge, albo ze 12 miesiecy musi byc dzialalnosc.
[...]
Ja, zeby sfinansować DG (prowadzoną od dawna), wziąłem kredyt odnawialny w
rachunku PRYWATNYM na podstawie historii rachunku. Było trudno ale mBank się
ulitował. O kredycie na DG zapomnij. Generalnie wymogi są takie, ze jeśli je
spełniasz, to tak naprawdę ten kredyt nie jest ci potrzebny.
pozdrawiam
-
Re: potrzebny kredyt - ale klopot ze zdolnoscia... | "Piotrek." <piter_pitero_bezetgo@tlen.pl>
Użytkownik "Samotnik" napisał w wiadomości
news:slrneno7tc.qvt.samotnik@samotnik.local...
> napisal(a):
>> Prosze o porade - czy gdzies mam szanse dostac kredyt, czy dac sobie
>> spokoj....
>
> Daj sobie spokój. DG, prowadzona od niedawna, a na dodatek
> nieuregulowany stosunek == brak kredytu. Może za rok ktoś Ci da
> jakąś kartę kredytową albo 1000 zł limitu debetowego. Ja prowadzę DG
> od ponad trzech lat i ze względu na tę formę zarabiania mam z głowy
> większość kredytów konsumpcyjnych i odnawialnych, a resztę kredytów
> mam z głowy ze względu na nieuregulowany stosunek do służby wojskowej.
> Mało gdzie zdarzyło mi się, żeby w ogole ktoś przyjął wniosek do
> rozpatrzenia - w różnych wnioskach internetowych z góry mi mówią, że
> nie da rady, a w oddziałach, jak wypełniam papiery, to pracownik banku
> kiedy widzi, że zaznaczam "DG" albo nie mam załatwionego woja, to mi na
> ogół ukradkiem mówi, żebym sobie odpuścił ;)
>
> W pewnym momencie przestałem się po prostu szarpać. Żyj za gotówkę,
> pożyczaj od rodziny, a auto weź w leasing. Albo policz, ile ten
> leasing z Ciebie zedrze i kup auto dwa razy starsze za gotówkę.
> Kredyty i leasing nie są dla ludzi biednych, one są dla ludzi, którzy
> rzecz mogliby sobie kupić za gotówkę i na dodatek stać ich, żeby
> dopłacić koszta kredytu w zamian za możliwość obracania tymi pieniędzmi.
> --
> Samotnik
eee bez przesady, mam 26 lat i prowadze DG od 23 miesiecy i nie mialem
problemu aby pol roku temu wziac kredyt na samochod (na firme), a teraz
kredytu na mieszkanie (jako osob. fizyczna).
Teraz to daja kredyty osobom na umowy o dzielo.
No ale ja pracowalem na swoja zdolnosc kredytowa - mam karty kredytowe.
Wojsko tez uregulowane. A propos wojska, to dziwie sie ze banki jeszcze nie
zmienily
swoich formularzy i zasad, przeciez teraz nie ma juz granicy 28 lat.
pzdr
piotrek
-
Re: potrzebny kredyt - ale klopot ze zdolnoscia... | Samotnik <samotnik@WYTNIJ.samotnik.art.pl>
napisal(a):
> eee bez przesady, mam 26 lat i prowadze DG od 23 miesiecy i nie mialem
> problemu aby pol roku temu wziac kredyt na samochod (na firme), a teraz
> kredytu na mieszkanie (jako osob. fizyczna).
> Teraz to daja kredyty osobom na umowy o dzielo.
> No ale ja pracowalem na swoja zdolnosc kredytowa - mam karty kredytowe.
> Wojsko tez uregulowane. A propos wojska, to dziwie sie ze banki jeszcze nie
> zmienily
> swoich formularzy i zasad, przeciez teraz nie ma juz granicy 28 lat.
Największy jest problem z wojskiem. No, sporo zależy też od tego,
ile zarabiasz w tej DG. Jak masz pity na -naście czy -dziesiąt tysięcy
miesięcznie, potwierdzone wpłatami zaliczek do US, to też jest spoko.
--
Samotnik