Dyskusje / Pozorna likwidacja stanowiska pracy

  • Pozorna likwidacja stanowiska pracy | "Zwolniony" <moje_info@op.pl>
    Witam
    Tak w dużym skrócie, ale chronologicznie:
    - na początku roku zostało zlikwidowane moje stanowisko w dużej firmie
    produkcyjnej w dziale nazwijmy go A, pion w strukturze organizacyjnej A
    - zostałem zwolniony, otrzymałem odprawę
    - wyraziłem chęć powrotu jeżeli będą reaktywować stanowisko
    - od przynajmniej września br. do pracy została przyjęta nowa osoba do
    działu nazwijmy go B, pion w strukturze organizacyjnej B
    - nowa osoba formalnie pracuje w innym dziale niż ja pracowałem, na innym
    stanowisku, ale realnie wykonuję tą samą pracę z tym samym zakresem
    obowiązków, nawet siedzi w tym samym biurze
    - dyrekcja firmy twierdzi, że wszytko jest zgodne z prawem, a ja twierdzę że
    to wszystko to pozory aby obejść prawo.

    Kto ma rację? PIP stwierdził, że nie mogą skontrolować pracodawcy pod kątem
    porównania dwóch stanowisk pracy (zlikwidowanego i obecnego). Czy mogę żądać
    od pracodawcy odszkodowania w Sądzie Pracy? Ewentualnie czego jeszcze?
    Dzięki za wszelkie rady
    Pozdrawiam
    Marcin W.


  • Re: Pozorna likwidacja stanowiska pracy | "LukaszS" <lstela@poczta.onet.WYTNIJpl>
    Nie rozumiem w czym problem? Pracodawca chciał się Ciebie pozbyć i się pozbył.
    Złożył wypowiedzenie, dostałeś odprawę, więc spadaj na drzewo! Tylko że u nas są
    jeszcze posrane przepisy, które pozwalają na dochodzenie "swoich praw" takim jak
    Ty.

    --
    Lukasz

  • Re: Pozorna likwidacja stanowiska pracy | "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl>
    Użytkownik "Zwolniony" napisał w wiadomości
    news:gdput4$t1k$1@news.onet.pl...

    > Kto ma rację? PIP stwierdził, że nie mogą skontrolować pracodawcy pod
    > kątem porównania dwóch stanowisk pracy (zlikwidowanego i obecnego). Czy
    > mogę żądać od pracodawcy odszkodowania w Sądzie Pracy? Ewentualnie czego
    > jeszcze?

    We3zwij pisemnie pracodawcę do zatrudnienia Cię lub wypłaty odszkodowania
    podając argumenty, jakie podałeś na grupie. Likwidacja stanowiska pracy nie
    polega na zmianie przełożonego czy nawet podporządkowania stanowiska. Skoro
    ono istnieje nadal, to faktycznie w mojej ocenie stanowi obejście
    obowiązującej ustawy. Po odmowie zatrudnienia w mojej ocenie pracodawca
    uporczywie naruszając prawo pracy swym działanie wyczerpie znamiona
    przestępstwa opisanego w art. 218 kk, więc zostaje zawiadomienie o
    przestępstwie. Skutek już zależy od kilku szczegółów, których bez
    sprawdzenia stanu faktycznego w firmie, nie skutek ocenić.

  • Re: Pozorna likwidacja stanowiska pracy | castrol <jacek_01@wywalto.wp.pl>
    Robert Tomasik pisze:

    > We3zwij pisemnie pracodawcę do zatrudnienia Cię lub wypłaty odszkodowania
    > podając argumenty, jakie podałeś na grupie. Likwidacja stanowiska pracy nie
    > polega na zmianie przełożonego czy nawet podporządkowania stanowiska. Skoro
    > ono istnieje nadal, to faktycznie w mojej ocenie stanowi obejście

    No dobra, ale Zwolniony pisze o likwidacji stanowiska na poczatku roku,
    czyli w styczniu i na podstawie tego zostal zwolniony i dostal odprawe.
    Dopiero po ponad pol roku ponownie powstalo jego stanowisko (moze firma
    wyszla z jakiegos dolka finansowego) i to oznacza ze powinni Zwolnionego
    przywrocic do pracy? Przeciez to nonsens jakis. Jego stanowisko zostalo
    faktycznie zlikwidowane na okres ponad pol roku, gdzie tu mowa o jakims
    obejsciu prawa? Rozumiem gdyby to mialo miejsce natychmiast po
    zwolnieniu ale tutaj nie widze jakiegos przekretu.


    --
    Pozdrawiam
    Jacek Kustra

  • Re: Pozorna likwidacja stanowiska pracy | "Marcin W." <moje_info@op.pl>
    > No dobra, ale Zwolniony pisze o likwidacji stanowiska na poczatku roku,
    > czyli w styczniu i na podstawie tego zostal zwolniony i dostal odprawe.
    > Dopiero po ponad pol roku ponownie powstalo jego stanowisko (moze firma
    > wyszla z jakiegos dolka finansowego) i to oznacza ze powinni Zwolnionego
    > przywrocic do pracy? Przeciez to nonsens jakis. Jego stanowisko zostalo
    > faktycznie zlikwidowane na okres ponad pol roku, gdzie tu mowa o jakims
    > obejsciu prawa? Rozumiem gdyby to mialo miejsce natychmiast po zwolnieniu
    > ale tutaj nie widze jakiegos przekretu.
    >

    Jest na to karencja w świetle prawa 15 miesięcy, a nie pół roku.


  1 2 3 4 5  

Podobne